Rozwód

Ponad rok temu byłam powódką w sprawie rozwodowej. Był to dla mnie bardzo bolesny czas, który doprowadził do mojej skrajnej depresji. Teraz wspominam to wszystko z innej perspektywy, gdyż jestem wolnym człowiekiem i całą tą historię mam już za sobą. Nie byłam na tyle silna, aby samej poprowadzić sprawę w sądzie, niezbędna więc była pomoc adwokata. Kancelaria adwokacka, którą wybrałam, kliknij tutaj, okazała się być strzałem w dziesiątkę. Adwokat, który poprowadził moją sprawę zajął się wszelkimi formalnościami. Przestałam nawet otrzymywać korespondencję z sądu, gdyż od tamtego momentu kierowano ją do mojego pełnomocnika. Była to dla mnie duża ulga, gdyż czytanie tych pism procesowych odbierało mi dodatkowo zdrowie psychiczne. Jestem wdzięczna mojemu mecenasowi także za wsparcie psychiczne, którego niewątpliwie mi udzielał. Nie musiałam się nawet stawiać na większość rozpraw, a mimo tego wiedziałam, że moje racje zostaną w odpowiedni sposób udowodnione. Jeżeli zachodziłaby taka potrzeba na pewno skorzystałabym z usług tej samej kancelarii.